Myśl o chlebie, bo melon to woda

Zwykły wpis

Trochę o życiu w akademiku. Niestety w łazience nie ma warunków, żeby zostawić rzeczy na stałe, nawet jeśli mowa o szczoteczkach do zębów czy szamponie. Genialnym rozwiązaniem okazał się koszyczek ze sklepu Wszystko po 3 złote. Japonki zasuwają tylko z takimi.

babski szmelc

Przez pierwszy tydzień w akademiku mieszkały osoby, które potem wyprowadziły się albo na stancję, albo do wynajmowanego mieszkania. W dzień meldowania się i wymeldowywania się było trochę zamieszania, a przede wszystkim cały hol zawalony futonami (materacami) z pościelą.

wyprowadzka

Gniazdka mają inne napięcie, a przede wszystkim inne wejście niż nasze. Na szczęście łatwo kupić w Polsce przejściówkę. Ja mam dwie, jedną ultra-wypasioną-w-kosmos, którą miałam też w Chinach, i która nie tylko pasuje do każdego gniazdka na świecie, ale i obierze za ciebie ziemniaki, i drugą, zwykłą, na zdjęciu poniżej.

ziemniak

Odkąd tu jestem, miałam 3 pogadanki na temat segregowania śmieci. Jeden profesorek powiedział nam, że przeprowadził badania wśród japońskich studentów i zapytał ich w anonimowej ankiecie, czy kiedykolwiek popełnili jakieś przestępstwo. Wynik go zaskoczył, bo pozytywnej odpowiedzi udzieliło 80%. Następnym razem dodał jeszcze jedno pytanie – jakie przestępstwo. Okazało się, że źle posegregowali śmieci. Tak, to przestępstwo w Japonii. Jeśli nie posegregujesz śmieci jak należy, śmieciarze odmawiają ich zabrania i musisz przekopać się przez górę odpadków, żeby znaleźć w czym problem. Tak więc dostaliśmy dwie szczegółowe ulotki z instrukcją, jeden instruktarz na uniwerku, jeden na zajęciach, i odpytali nas jeszcze w akademiku. Wszyscy mają teraz coś w rodzaju paranoi co gdzie wsadzić i w najgorszym przypadku latamy do mamy i taty, żeby nam powiedzieli. Śmieci (z wyjątkiem tych do spalenia) należy umyć przed wyrzuceniem. Osobne kosze są na plastik, na odpadki organiczne, na puszki, na plastikowe butelki, na rozbite szkło i na butelki PET, cokolwiek to oznacza (chodzi o takie plastikowe butelki, z których trzeba zdjąć etykietę i zakrętkę i wsadzić do plastiku, a samą butelką do butelek PET). Trochę to zajęło zanim durne gaijiny ogarnęły.

nie ma żartów

Oficjalnie jestem jedyną osobą z Polski. W moim akademiku jest jeszcze Damian, który pochodzi z Warszawy, ale studiuje w Stanach, więc liczą go jako Amerykanina. Dobrze jest czasami używać własnego języka. Poniżej flagi uczestników (polska i węgierska obok siebie).

flagi stypendystów

Póki co mamy silną grupę reprezentacyjną w akademiku w postaci: Litwinki i Polki, Włoszki i Hiszpanki. Tak, Hetalia się kłania. Węgierka jest samotna.

Amerykanie i reszta biedaków

Obiady zwykle jem na stołówce, bo najdroższy kosztuje 15 złotych. Niestety mam tylko jedno zdjęcie miski ryżu z kurczakiem, wodorostami i majonezem, bo nie jestem dzieckiem Instagrama i zwykle zapominam zrobić zdjęcie żarcia, zanim je zjem. Postaram się poprawić. W każdym razie ta miska plus zupa miso (rybny rosół) jest chyba moim ulubionym daniem póki co. Najadam się jak świnia i potem głodnieję dopiero pod wieczór.

żarełko

Rano jestem przyzwyczajona do chleba, łatwo się z tego nie rezygnuje, nawet jeśli tutejszy chleb można pomylić z myjką do naczyń. Nadaje się do spożycia dopiero po potraktowaniu go tosterem. Znalazłam za to kawę jaką my mamy – przeżyłam ciężkie chwile, czy kupuję kawę rozpuszczalną, czy mieloną, czy metamfetaminę, a potem zauważyłam Nescafe. Zawsze coś na początek. Mleko też dostarczyło trochę rozrywki, to na zdjęciu okazało się mlekiem o niskiej zawartości tłuszczu i smakowało jak woda z mlekiem. Kubek kupiony we Wszystko po 3 złote. Jest na nim jakiś napis po francusku. Jedna Kanadyjka spojrzała na niego i poddała się, bo podobno zdania nie mają sensu. Czyli francuska wersja engrisha.

moje europejskie śniadanie

To co naprawdę lubię na śniadanie, to melonowy chleb. Smakuje i wygląda jak duża bułka, trochę na słodko. Są różne rodzaje, z orzechami, z nadzieniem, i mój ulubiony – z kawałkami czekolady. Są pakowane w paczki, ale nie wytrzymują długo, więc w sklepie zawsze mają świeże.

chlebuś

nagi chlebuś

Jeśli chodzi o żarcie, to w weekendy albo kiedy jestem leniwa i w złym humorze, i nie chce mi się iść na stołówkę, kupuję coś gotowego w sklepie. Daje radę, ale tylko dzień lub dwa, bo to na zimno, a mój żołądek jednak jest przyzwyczajony do czegoś na ciepło chociaż raz dziennie. Popróbowałam różnych rzeczy. Okonomiyaki to rodzaj omleta, nawet da się go odgrzać, ale jest słodkawy, więc mi nie smakuje. Podobnie jak ta poniższa porcja ryżu z surowizną. Dało się zjeść i miało małe pozawijane macki ośmiornicy, ale siódmy cud świata kulturalnego toto nie był. Zostanę przy sushi.

surowizna

Do niektórych zestawów sushi dodają małą buteleczkę sosu sojowego. Jest absolutnie urocza!

rybusia

Odkryłam, że mamy piekarnik! Znalazłam mąkę w sklepie! Mogę coś upiec, coś normalnego, wreszcie… Och, nie… Może chociaż pizzę… Albo coś płaskiego.

wielgachny piekarnik w szufladzie

Reklamy

4 uwagi do wpisu “Myśl o chlebie, bo melon to woda

  1. Czuję się kupiona chlebem jak myjka i faktem, że nie tylko angielski jest tam językiem brutalnie masakrowanym <3 czekam na więcej wieści :D

  2. (polska i węgierska obok siebie) >> <3 Wyglądają tak uroczo razem w kąciku > tak, tak bardzo Hetalia xD
    Instagramuj się i rób zdjęcia jedzenia <3 Melonowe bułki znam z animców i cieszę się, ze smakują ci tak dobrze (sama zawsze chciałam je spróbować!)
    Jak masz piekarnik to piecz chleb! Jak dobrze to rozkręcisz, to będziesz mogła podbić japoński rynek!
    A co do buteleczek sosu sojowego – dokładnie takie same można dostać w Polsce :"D

  3. Vegs

    Weź idź do jakiejś knajpy z okonomiyaki, jest naprawdę pyszne. Gdy nie wpieprzałam standardowego pożywienia podróżnika, czyli spaghetti, to szłam do knajp na okonomiyaki i takoyaki (na co się mój znajomy Japończyk dziwił, bo dla nich te dwie potrawy to wyłącznie przekąski). Pychota~!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s