Czas jest godzillą wieczności

Zwykły wpis

Garść ciekawostek:

Nie zapuszczałam się jakoś bardziej w wielki świat, ale z tego co udało mi się zaobserwować trzy anime mają niezwykłą popularność. Shingeki no kyojin, Kuroko no basuke i… Sailor Moon. Rzeczy z nimi są wszędzie. Nawet w głupim spożywczaku. Wszystko w Japonii ulega jednak prawom mody, więc nie sądzę, żeby taki Kuroko (manga właśnie się skończyła) powisiał sobie w pociągach czy stacjach jeszcze długo. Shingeki ma trochę większe szanse, bo 1) manga wychodzi, 2) drugi sezon anime. Sailor Moon jest dla mnie zagadką, ale pewnie wszystko kręci się wokół tego dziwnego remake’a.

Sprzątaj z Levim!

Popularne dla kultury japońskiej są tanuki, czyli coś w rodzaju szopa. Japończycy wierzą, że tanuki potrafią zmieniać kształty, żyją sobie jak ludzie i czasami mogą psocić. Dzięki filmowi Miyazakiego szerzej łączy się je z ruchem ekologicznym. Tak czy siak, takie małe posążki są wszędzie, jak ten poniżej, który stoi w zabudowanym betonem mało urodziwym miejscu niedaleko dworca kolejowego. Jest wielkości dłoni.

Mała pani tanuki

W Japonii jest wszędzie z górki albo pod górkę. Czyli czuję się jak w rodzinnym mieście. Dla niektórych to szok (głównie Amerykanów z płaskich stanów), dla niektórych przyjemne urozmaicenie. Z drugiej strony wiem o japońskim nauczycielu z krakowskiej japonistyki, który jeździł po Polsce pociągami i kręcił filmiki, bo nie mógł uwierzyć, że Polska jest taka płaska.

Za wiaduktem stała pani tanuki

Jednego prawa w Japonii nie będę przestrzegać z całą pewnością. Otóż nie wolno chodzić i pić. Nie wódki, nie piwa, nie wolno chodzić i pić czegokolwiek. Tłumaczy się to złym obyczajem, że potem nie ma gdzie wyrzucić butelki (co w sumie jest prawdą). Po akcji z pierwszego tygodnia, kiedy udało mi się odwodnić dość, żeby poczuć się bardzo źle, piję kiedy chcę, z pełną świadomością, że jestem kryminalistą. Japończycy też specjalnie tego prawa nie przestrzegają, ale wiecie jak to jest. Jak obcokrajowiec złamie prawo, to postrzega się to dziesięć razy gorzej niż jak zrobi to Japończyk. Z drugiej strony, jeśli obcokrajowiec okaże trochę kultury, to Japończyki padają z wrażenia.

widoczek

Mam też coś dla tych, którzy narzekają na wiecznie rozkopane polskie drogi. W Japonii też nie jest tak różowo jak mogłoby się wydawać. Chociaż…

remoncik

słodkie słupki

słoniowe słupki

Jak u nas można spotkać wiewiórkę, kota albo, jak się ma szczęście, to i bociana, tak w Japonii wszędzie są żurawie. W jednym parku skubaniec siedział dwa metry od nas, kiedy w końcu uznał, że weźmie zad na drugą stronę sadzawki.

jak jest żuraw każdy widzi

Na razie tyle, pewnie jutro wrzucę coś o życiu w akademiku, bo to odrębna bajka.

Reklamy

3 uwagi do wpisu “Czas jest godzillą wieczności

  1. Właściwie co to jest to z tym Levim xD?
    Co do tej rzeczulki – właściwie w każdym anime/manga bohaterowie chodzą przy takiej rzecce, super widzieć, że naprawdę takie krajobrazy są w Japonii 8D
    Nie można chodzić i pić… Czyli nie można pić na ulicy, czy nie można pić chodząc czy jak?
    Żurowie <3
    Ps. Weź wyłącz te moderowanie komentarzy xD

  2. Vegs

    O żesz Ty, a ja pół Japonii przemierzyłam z butelką picia w ręku (tak w zasadzie, to chodziłam od automatu z piciem do automatu z piciem), nawet nie wiedząc o takim prawie (chociaż również zwróciłam uwagę na brak koszy na śmieci i bardzo na to narzekałam). Ale ze mnie bezczelny gaijin D;

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s